Fun is cheap, czyli o niedrogich atrakcjach sprawiających wielką frajdę naszym dzieciom.

Jestem trochę zwariowana na punkcie mojego dziecka! Która mama nie jest:)? Przyznaję, że odkąd Ona pojawiła się na świecie, to Jej szczęście jest dla mnie najważniejsze. No i zdrowie – ten sam poziom ważności i wartości. Mimo, że czasami tracę cierpliwość i zupełnie nie wiem jak powstrzymać się od wykrzyczenia czegoś, albo wypowiedzenia niecenzuralnego słowa, to… Read More Fun is cheap, czyli o niedrogich atrakcjach sprawiających wielką frajdę naszym dzieciom.

Prezenty dla niej.

Tym razem coś zupełnie kobiecego. Nie tylko dziećmi człowiek żyje, prawda?! Każdy potrzebuje od czasu do czasu czegoś przyjemnego, co sprawi radość, umili chwile i ucieszy oko. Babeczki – coś dla nas. Pomyślałam o prezentach dla nas, kobiet głównie dlatego, że moja osobista Przyjaciółka niedawno miała urodziny. A poza tym uwielbiam dawać prezenty. Lubię obserwować… Read More Prezenty dla niej.

Rosnący brzuszek…

Pod tym tytułem nie mam na myśli zaniedbania, picia piwa, jedzenia chipsów i wylegiwania się na kanapie. Chodzi o maleńką istotkę, którą kobieta nosi w sobie ok. 40 tygodni (czasami krócej, czasami dłużej – u mnie akurat 41!). Ciąża nie była dla mnie zaskoczeniem. Była stanem, którego się spodziewałam, w którym było mi przyjemnie, wygodnie (oprócz… Read More Rosnący brzuszek…

Słodycze, przekąski, pyszności.

Skoro dziś Światowy Dzień Czekolady to warto  pochylić się nad tematem „czoko”:). Mój mąż jest czekoladożercą. No i nam się to udziela. Ewka dostaje raz na jakiś czas pół cząstki. Staram się, żeby to była gorzka czekolada z dużą zawartością kakao. Z racji tego, że nie dzieje się to często, to nie mam wyrzutów sumienia:). Czekolada… Read More Słodycze, przekąski, pyszności.

Karmienie, jedzenie, żywienie. Jak to rozgryźć? Cz.2

Po tych bardzo trudnych początkach było już duuużo lepiej:). Staraliśmy się stosować do ogólnie przyjętych zasad – Ewcia piła mleko równiutko co 3 godziny. Zaczęły pojawiać się pierwsze marchewki, ziemniaczki, brokuły – ok. 5 miesiąca życia. Nie przyspieszaliśmy tego – chociaż byliśmy niezmiernie ciekawi jej reakcji:). Od początku posiłki miały miejsce w kuchni. Na początku… Read More Karmienie, jedzenie, żywienie. Jak to rozgryźć? Cz.2

Karmienie, jedzenie, żywienie. Jak to rozgryźć? cz.1

Na początek chcę trochę przybliżyć Wam moje doświadczenia z czasu kiedy byłam świeżo upieczoną „PODRĘCZNIKOWĄ” mamą. Dziś będzie o karmieniu. Dla mnie strasznie emocjonujący temat. Urodziłam moją Ewcię po 12 godzinach skurczów, jęków, bólu, poprzedzonych kilkudniowym pobytem w szpitalu… Byłam bardzo niewyspana i padnięta! Ale to nic! Moja dziewczynka była dla mnie najcudniejsza – mimo, że twarz… Read More Karmienie, jedzenie, żywienie. Jak to rozgryźć? cz.1

No to jestem:)

Chyba nadszedł czas, kiedy dojrzałam do tego, żeby zrealizować potrzebę podzielenia się z Wami tym, co ważne, wesołe, ciekawe, śmieszne, pouczające, a czasami przyziemne. Tym, co jest dla mnie od pewnego czasu kluczowe: rodzicielstwo, macierzyństwo, dziecko, wychowanie, a co za tym idzie wielkie pokłady cierpliwości i pomysłowości:). Chęć posiadania bloga pojawiła się u mnie kilka… Read More No to jestem:)