Domowe operacje dla pięknych włosów.

Czy robicie coś z włosami oprócz ich mycia, rozczesania i suszenia? Ja odkąd je farbuję – od ok. 10 lat staram się nimi trochę lepiej zająć. Wiadomo, że kiepsko z czasem i różnie z regularnością, ale próbuję. Moje magiczne sztuczki nie wymagają jakiś zaawansowanych umiejętności i wielu godzin spędzonych z folią/ręcznikiem na głowie. Nie wiem też, czy będą to jakieś super innowacyjne pomysły – w każdym razie potwierdzone przeze mnie:).

 

Szybkie i łatwe płyny do płukania włosów. Tego typu pielęgnacja jest chyba najstarsza na świecie. Dzięki nim włosy wyglądają zdrowo,są lśniące (i to , czego moje bardzo potrzebuję: są jako tako okiełznane). Do płukania używam:

  • wody mineralnej z wyciśnięta cytryną – nie oszczędzaj cytryny: kwas zmywa zanieczyszczenia; od cytryny włosy pięknie pachną; minerały z wody oraz witamina C z cytryny powodują, że włosy są gładkie i sprężyste
  • herbaty – najlepiej sprawdzą się ziołowe (lipa, rumianek, melisa, szałwia, pokrzywa), ale też zwykła czarna; mają one działanie przeciwłojotokowe; powodują, że włosy są lśniące; wydobywają i uwidaczniają naturalne refleksy
  • piwa – takiego otwartego dzień wcześniej, żeby było z niewielką ilością gazu, w temperaturze pokojowej; włosy będą nawilżone i będą miały więcej pałera:).

Oprócz płukania, czasami stosuję maseczki do włosów. Mam 3 ulubione (i najłatwiejsze). Niestety wymagają trochę więcej czasu, niż otwarcie piwa lub zaparzenie herbaty. Potrzebujemy też trochę bardziej „zaawansowanych” produktów. No i też kilka minut więcej, aby tę maseczkę na włosach potrzymać. Natomiast efekt? Spróbujcie! Warty poświęceń:)

Maseczka jajeczna. Do miski wrzucamy dwa żółtka,  jedną łyżkę oliwy z oliwek (i jeśli mamy to kilka kropli witaminy A+E. Miksujemy wszystko lub ubijamy trzepaczką. Rozmasowujemy na skórze głowy i włosach, aż do końcówek. Pozostawiamy to „COŚ” na głowie min. 20 minut. Dobrze jeśli owiniemy włosy ręcznikiem,  w ciepełku witaminki i proteinki głębiej wnikną. Następnie zmywamy wszystko szamponem i płuczemy, jak zwykle. Pamiętamy, że kończymy spłukiwanie chłodną, a nawet zimną wodą, aby zamknąć strukturę włosa i zatrzymać w nim wszystko, co najcenniejsze z naszej pielęgnacji.
Maseczka awokadowa. Blendujemy na gładką masę jedno awokado, dolewamy kilka kropelek wody lub soku z cytryny, aby maź nie była zbyt gęsta i żeby łatwej było ją nałożyć na włosy. Oblepiamy włosy w zielonej papce kilka centymetrów od nasady, aż po same końce. Awokado zawiera tłuszcze oraz wiele składników odżywczych. Po ok. 20-30 minutach myjemy szamponem i płuczemy jak zwykle. I zgodnie z powyższym  kończymy chłodną, a nawet zimną wodą.
Maseczka bananowa. Przygotowujemy pół bardzo dojrzałego dojrzałego banana, jedno żółtko, dwie łyżki jogurtu naturalnego i trzy łyżki oliwy z oliwek (lub innego zdrowego tłuszczu: olej lniany, kokosowy, palmowy, arganowy) Zgniatamy wszystko widelcem lub blendujemy (szybciej i łatwiej więc po co utrudniać:)?). Bardzo ważne by nie było nawet najmniejszej grudki – cała maska musi być idealnie gładką masą. W przeciwnym razie – banana będziemy wyskrobywać z włosów przez kilka dni – a tego chcemy uniknąć:). Nakładamy na włosy i zostawiamy na  30 minut. Po tym czasie myjemy, płuczemy i na koniec zlewamy chłodną wodą.
włosy 2_Fotor.jpg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s