E jak Ewa

15 lipca, popołudnie. Wracamy samochodem z pracy.

– Lubię wracać do domku z Tobą.

– Ja też, Ewek.

– Mamuś, cieszę się, że już wróciłaś z pracy.

– Ja też się cieszę.

– Bo jak Ty jesteś długo w pracy, to jest mi smutno.

– Nie można się smucić, bo przecież ja zawsze po Ciebie przyjeżdżam. Co porobimy jak dojedziemy do domku?

– Może porysujesz ze mną?

– OK. Możemy porysować. A co narysujemy?

– Nie, przepraszam. Najlepiej Ty mi popiszesz.

– Ale co mam Ci popisać?

– No, literki. A najbardziej E jak Ewa i M jak mama.

 

No i popisałyśmy, na kolorowo:).

 

12 thoughts on “E jak Ewa

  1. A mnie jedno ubodło…
    „– Nie można się smucić, bo przecież ja zawsze po Ciebie przyjeżdżam. (…)”
    Dlaczego mówisz dziecku, że nie może czuć smutku? Przecież to naturalne, że tęskni. Ma prawo być smutna. Tak czuje i tyle.

    Polubienie

    1. Dla mnie to też oczywiste, że może czuć tęsknotę. Ale czy ta tęsknota zawsze jest powiązana ze smutkiem…? Może być związana ze wspomnieniami, marzeniami, wyobrażeniami, ale niekoniecznie ze smutkiem. Wolałabym, żeby tych smutnych chwil miała jak najmniej. Dlatego taka rada:).

      Polubienie

      1. Wolalabys żeby Twoje dziecko nie czuło tego co czuje 🙂 Smutek nie jest zły. Jest potrzebny jak wszystkie inne emocje. Robisz jak uważasz. Ja kiedy słyszę, że mojej smutno przytulam i mówię, że już jestem i zawsze będę kiedy będzie potrzebowała.. że slysze, że jej smutno. Ma do tego pełne prawo 🙂 Tak ja ja, kiedy mi smutno to mi smutno – nie rozkminiam czy mi wolno w tej sytuacji czy powinnam czuć coś innego.

        Polubienie

      2. OK. No i fajnie:). Nie twierdzę, że smutek jest zły. Wiem, że jest w życiu nieunikniony. I trzeba umieć sobie z nim radzić. Myślę też, że wszyscy uczymy się tego przez całe życie. Uwierz, że ja też przytulam moje dziecko:)!

        Polubienie

      3. I to jest w ludziach fascynujące. Każdy jest inny. I każdy „po swojemu” reaguje na różne życiowe sytuacje. Mnie te trudne stresują, dlatego życzę ich innym i sobie jak najmniej:). Pozdrawiam:)

        Polubienie

      4. Widzę, że się nie dogadamy. To, że nie zabraniam dziecku czuć nie znaczy, że życzę jej smutku. Nikomu nie życzę. Ale nigdy nie zabronię żadnemu człowiekowi czuć tego co czuje. Moja córeczka ma takie samo prawo cieszyć się jak i smucić. Nie wiem co miałby zdziałać taki zakaz.. Gdyby mi ktoś zabronił się smucić na pewno nie poczulabym się lepiej, przeciwnie poczulabym że moje uczucia są lekceważone, bo ktoś twierdzi że wie lepiej co powinnam czuć. Tyle. To jest wg mnie smutne.

        Polubienie

      5. Ja jestem bardzo na tak, jeśli chodzi o dogadanie się… W każdej odpowiedzi staram się dać do zrozumienia, że szanuję Twoje zdanie. Rozumiem, ze masz inne, niż ja… choć ja również nikomu nie zabraniam mieć jakichkolwiek uczuć! Podsumowując myślę, ze myślimy podobnie z kilkoma różnicami. W celu dalszej konwersacji bardzo serdecznie zapraszam na priv (bloghapimami@gmail.com).

        Polubione przez 1 osoba

      6. Właśnie rzecz w tym, że zabraniasz. Własnemu dziecku zabraniasz. Twój wybór. Ja zdecydowanie myślę inaczej niż Ty. Pozdrawiam!

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s