Dziękuję

17 sierpnia. Wieczór. Pora zasypiania. Siedzę przy Ewci łóżeczku, opowiadamy sobie coś o przedszkolu (to u nas ostatnio temat number one) i o Mikołaju. – Dziękuję Ci mamusiu za kakałko. Życzę Ci zawsze zdrowia. Kakao piła około godz. 11 do drugiego śniadania – także dobre 10 godzin wcześniej! Zupełnie mnie zatkało! Przeuroczość 100%!  

Moje przedszkolakowe obawy

Kiedy kilkukrotnie spotykałam się z opinią, że to rodzicie zawsze bardziej przeżywają rozpoczęcie edukacji przedszkolnej swojego dziecka, nie do końca chciałam w to wierzyć. Byłam wręcz pewna, że jestem na tyle „wyluzowanym rodzicem”, że mnie taki problem nie będzie dotyczył… A tu jednak?!? Dotyczy. I to bardzo! Pytań codziennie rodzi mi się milion. Tylko tak dla… Czytaj dalej Moje przedszkolakowe obawy

Cycki na wierzchu czy piękno macierzyństwa?

Musze, no prostu muszę. Staram się nie angażować tutaj na blogu w tematy „z pierwszych stron gazet”. Ale na temat procesu związanego z karmieniem piersią w restauracji muszę się wypowiedzieć. Mam wielką potrzebę podzielenia się z Wami moimi odczuciami na ten temat. Jak dobrze wiecie, moja przygoda z karmieniem piersią była krótka. Trudna i bardzo… Czytaj dalej Cycki na wierzchu czy piękno macierzyństwa?