5 najczęstszych błędów kobiety kierowcy.

W dzisiejszym świecie pełnym niezależnych i samowystarczalnych kobiet duża większość z nas posiada prawo jazdy. W Polsce prawie 45% wszystkich kierowców to kobiety. Na początku XX wieku było to zalewie 20%. Jak widać, Polki zdecydowanie zrobiły krok do przodu. Co ciekawe, wiele źródeł podaje informacje na temat tego, że kobiety jeżdżą bezpieczniej od mężczyzn, a co za tym idzie lepiej. Temat ten, podczas wielu spotkań towarzyskich oraz sobotnich „posiadówek” przy grillu jest zapalnikiem do żartów, dyskusji, a czasami awantur.

Kilka miesięcy temu miałam przyjemność przejść szkolenie w jednej z warszawskich szkół doskonalenia techniki jazdy. Z racji tego, że jestem kierowcą z 10-letnim stażem nabrałam wielu nawyków. Jak się okazało po szkoleniu – niekoniecznie dobrych. Po wysłuchaniu wykładów, jak to ważne są odstępy przed poprzedzającym pojazdem i układ rąk na kierownicy, przesiadłam się do samochodu. Pierwsza część to autodrom – bardzo duża frajda: slalomy, omijanie przeszkód, wychodzenie z nadsterowności i podsterowności pojazdu (w końcu się dowiedziałam jaka jest różnica)! Naprawdę dobra nauka połączona z wielką adrenaliną. Drugą częścią była jazda po mieście z trenerem. No i wtedy dowiedziałam się o swojej jeździe wielu ciekawostek. Jak się okazało na spotkaniu podsumowującym większość damskiej części słuchaczy popełniała te same błędy. Dlatego też postanowiłam się tym podzielić.

  1. Noga na sprzęgle – jazda na tzw. półsprzęgle. No na serio po co? Moją odpowiedzią było: „no bo jak będę musiała nagle hamować, to będę gotowa”. Na co trener dał mi wykład o tym, że jak cały czas napięte są mięśnie łydki i na chwilę sobie odpuścimy, to jest większe prawdopodobieństwo, że złapie nas skurcz. I niestety wtedy nie zdążymy zareagować. Jak będziemy rzeczywiście potrzebować użyć sprzęgła, a noga będzie zmęczona – to też możemy nie w porę je wcisnąć. Poza tym sprzęgło się zużywa, po prostu się kończy. Wymiana sprzęgła kosztuje w zależności o modelu ok. 1000 zł.
  2. Jazda na luzie. Takie dojeżdżanie np.: do świateł, kiedy musimy się zatrzymać na czerwonym jest bardzo częste. Niestety wynika chyba z lenistwa. I z pewnej nieświadomości. Nie jest wcale oszczędne. Oszczędnie jedziemy wtedy, kiedy hamujemy silnikiem, tj. zmieniamy bieg na niższy – jest wtedy odcinany dopływ paliwa. Ważne jest też zwalnianie na biegu, ponieważ łatwo możemy wtedy przyspieszyć, uniknąć zderzenia, ominąć przeszkodę – bez biegu potrzebujemy na te manewry więcej czasu.
  3. Zatrzymywanie się w nieprawidłowym odstępie. Zatrzymujemy się prawie na bagażniku pojazdu poprzedzającego, bo będziemy szybciej, uda nam się przejechać od razu. Jeśli jednak okazałoby się ten pojazd ma awarię i nie jest w stanie ruszyć, albo uderzył w samochód przed sobą – to niestety nie uda nam się go ominąć. Zastosowanie się do zasady opony – asfalt, która mówi o tym, żeby zatrzymać się w takiej odległości przed pojazdem poprzedzającym, aby widzieć opony tego pojazdu i asfalt pozwoli nam go ominąć, bez konieczności cofania.
  4. Nie patrzymy w lusterka/za rzadko patrzymy w lusterka. To jest właśnie najczęstsza przyczyna stłuczek. Przy każdym manewrze patrzeć powinnyśmy we wszystkie lusterka. Nie tylko w lewe, bo zmieniamy pas na lewy, ale też w pozostałe. We wsteczne, żeby mieć szerszy obraz „drogowej rzeczywistości”. A prawe, żeby zbadać sytuację z prawej strony jezdni. Aaa – przy okazji: lusterka są też pomocne w przypadku domalowania ust lub oczu:)
  5. Nieprawidłowe ustawienie fotela lusterek i przebieganie pasów bezpieczeństwa. Fotel – wiadomo, żeby było wygodnie, żeby nogi i ręce swobodnie dotykały tych ważnych miejsc. Lusterka – patrz punkt 4. Pasy bezpieczeństwa – w przypadku kolizji to kluczowe! Aby nie uszkodzić, tylko spełnić swoje zadanie – uratować! Pas biodrowy przebiegać powinien jak najniżej w stosunku do brzucha, opierać się na wystających kościach biodrowych. Odcinek barkowy z kolei umieszczamy nad środkiem barku, aby nie zsuwał się na ramę ani szyję.

Ostatnio w pracy usłyszałam stwierdzenie, że kobieta, jak włącza się do ruchu to działa jak kura (chodzi o specyficzny kurzy ruch głowy). Śmiesznie brzmi:). Może trochę się nawet z tym zgadzam. Ale ja tam wole wyglądać jak kura, sprawdzić sto razy, czy mogę wjechać i dzięki temu uniknąć nieprzyjemności…

Na sam koniec mój apel: Drogie Panie, pamiętajmy, że faceci też popełniają błędy za kierownicą – nie jest z nami taaak źle:)!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s