Zadbany ciążowy brzucho.

Ewcia od kilku tygodni bardzo intensywnie zaszczyca nas piosenką: „Jestem sobie gruby misio, a na imię to mam Krzyyyyyysio” (do posłuchania). Jak tak sobie słucham tego Jej cudnego śpiewania, to stwierdzam, że zaczynam być takim grubym misiem! Wiecie, jak to boli? Sama się do tego przyznaję:(! Smutne to trochę, no ale mam wytłumaczenie. Pisałam o „tym” kila dni temu (tutaj). Jestem w ciąży. W drugiej, spodziewanej, prawidłowo rozwijającej się ciąży. Brzuch mi rośnie, kilogramów powoli przybywa, ciało bardzo się zmienia. Z racji tego, że to druga ciąża, mniej więcej wiem czego się spodziewać. Chociaż podobno każda ciąża jest inna…

Dzidziusia jeszcze na świecie nie ma, jest już jego starsza Siostra, która chodzi do przedszkola, więc mama Kama ma troszkę czasu dla siebie:). Nie za wiele, bo jeszcze dzielnie pracuje, ale już niedługo tego wolnego czasu zrobi się pewnie więcej. Z czego niezmiernie się cieszę. Po pierwszej ciąży moje ciało w 99% wróciło do normy. 99%, ponieważ ten 1% to 2 kg, które mi zostały i nie mogłam się ich pozbyć. Co do rozstępów i ich unikania, wierzę że jest to sprawa genetyki i pielęgnacji.

Przykładem tego jest współczesne podejście do rozstępów – mamy i babcie często powtarzają, że jeżeli rozstępy mają się pojawić, to pojawią się niezależnie od stosowanych preparatów, i że jest to sprawa wyłącznie genetyczna. Kilka lat temu, to była rzeczywiście główna teoria i nie było skutecznych kosmetyków przeciw rozstępom. Współczesne badania pozwoliły znaleźć wszystkie przyczyny i odkryć odpowiednie składniki, które skutecznie blokują powstawanie rozstępów. Wspomagają one produkcję kolagenu i elastyny w ciele przyszłej mamy. W chwili obecnej jedynie naukowcy z laboratoriów kosmetycznych Laboratoires Expanscience opracowali produkty Mustela Maternité, które działają z 96% skutecznością na wszystkie znane przyczyny powstawania rozstępów. Najważniejszym warunkiem jest regularne stosowanie właściwie dobranych kosmetyków. Kluczowe jest pamiętanie o tym, że rozstępom najlepiej zapobiegać, a nie próbować je likwidować.

Na szczęście, kiedy byłam w pierwszej ciąży, moja przyjaciółka poleciła mi kosmetyk – cud! Mustela – krem przeciw rozstępom. Unikalny skład kremu pozwolił całkowicie uniknąć rozstępów. Stosowałam go codziennie po wieczornej kąpieli. Smarowałam nim brzuch, uda i pośladki. Miał delikatny, przyjemny, nienachalny zapach. Rozsmarowywał się z łatwością. Wchłaniał niemal błyskawicznie. Nie pozostawiał nieprzyjemnej warstwy lepkości na skórze. Przez cały okres użytkowania (od 3 miesiąca ciąży do 2 miesięcy po porodzie) wykorzystałam niecałe 5 opakowań – moim zdaniem jest dość wydajny. Krem nie należy do najtańszych, ale za jakość się płaci. Korzystałam z niego 3,5 roku temu – był wtedy w innym opakowaniu. Czasami udało się go znaleźć w jakiejś superpromocji nawet za 85 zł; standardowo kosztował w przedziale 90 zł -95 zł za opakowanie 150 ml. Dziś, z perspektywy czasu stwierdzam, że spełnił swoje zadanie idealnie! Na fragmentach ciała, które były nim traktowane, nie powstały żadne rozstępy! Juhu!

Krem przeciw rostępom 250ml.png

W obecnej ciąży tez postawiłam na Mustelę. Tym razem jest to jednak coś innego, a mianowicie: Olejek przeciw rozstępom. Kobieta zmienną jest i do niektórych rzeczy musi „dorosnąć”:). Na początku bałam się jego „tłustości”. Ale zupełnie niepotrzebnie. Jego oleistość nie jest trudnością, a wręcz ułatwia rozsmarowywanie na – nie oszukujmy się – coraz większej powierzchni ciała. Wchłania się szybko. Aplikuje się go niezwykle łatwo – posiada wygodny atomizer, który działa jak spray. Jest bardzo wydajny. Do 16 tygodnia ciąży cały czas korzystałam z pierwszego opakowania. Drugie czeka w pogotowiu:). Bardzo dobrze nawilża – skóra jest gładka, miła w dotyku i elastyczna. Ma delikatny, przyjemny, „nietrudny” zapach (wydaje mi się trochę kwiatowo-owocowy). Olejek w 99% składa się z naturalnych składników. Cenowo jest bardziej przystępny, niż balsam. Kosztuje ok. 60 zł – 65 zł. Aczkolwiek ma pojemność 105 ml. Co bardzo ważne oba produkty nie zawierają parabenów, ftalanów oraz fenoksyetanolu – są w 100% bezpiecznie dla mamy i dziecka (również podczas karmienia piersią). Jak na razie skuteczność olejku jest równie wysoka, jak balsamu. Jak będzie dalej…? Dam znać za kilka miesięcy:).

Olejek przeciw rozstępom 105ml.png

POST POWSTAŁ PRZY WSPÓŁPRACY Z MARKĄ MUSTELA. 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s