Crazymama poszukuje wózka! HELP

Crazymama to ja. Chociaż może zamiast crazy powinno być lazy:)? Nie wiem.

W pierwszej ciąży wózek kupiliśmy zanim jeszcze dobrze było widać brzuch:). Jakaś bardziej zdecydowana chyba byłam. Przy wyborze dla mojego męża najważniejsze były dwie rzeczy: pompowane koła oraz polska produkcja. Wózek był klasyczny, na dużych pompowanych kołach, z dużą gondolą. Firma z Polski, dokładniej z Częstochowy z 20-letnią tradycją. Czyli Jego wymogi spełnione:). Moje oczywiście skupiały się bardziej na sprawach estetycznych i funkcjonalnych. Wybór padł na Tako Acoustic i okazał się strzałem w 10. Podobał mi się, jeździło się nim superwygodnie – szczególnie na wiejskich, nieutwardzonych i zaśnieżonych ścieżkach. Ewcia była dużym dzieckiem, tzn. szybko przybierała na wadze i wzroście – więc wymiary gondoli okazały się jak najbardziej na miejscu. Spacerówka z kolei była łatwa w czyszczeniu, rozkładała się zupełnie na płasko do spania i dla mnie też miała swój urok. Fajny był. Wspominam go z sentymentem. Jego jedynym minusem był gabaryt i jego składanie/wkładanie do samochodu. Na szczęście mieliśmy wtedy duże combi i wózek się mieścił – ale nie ukrywam, że jazda z nim gdziekolwiek była dość uciążliwa. Dlategoteż większość czasu spędzałam na wiejskich spacerach i dotlenianiu się w lesie:). I chyba wyszło nam to na zdrowie:)!

 

Zdjęcie pochodzi z babyblue.sklep.pl

Tym razem moje niezdecydowanie i zbiegi okoliczności nie pozwalają nam na zakup żadnego z moich trzech upatrzonych wózków. Generalnie wymogi się niewiele zmieniły:

*koła nadal muszą być pompowane (na nasze wiejskie wędrówki inne nie wchodzą w grę),

*co do produkcji to Tako się sprawdził, więc może być, ale niekoniecznie,

*spacerówka musi się rozkładać zupełnie na płasko i musi być dość duża (bo dziecko „przeprowadzi” się do spacerówki na zimę)

*musi być ładny

*aaa no i co ważne fajnie jakby nie kosztował milionów monet:).

No i tak: mój absolutny numer jeden (niestety zakochałam się w nim internetowo, nie miałam okazji widzieć go na żywo i się „przymierzyć”): Stokke Trailz. Pompowane koła, nowoczesny design, super stylóweczka – mój wymarzony. Niestety nie spełnia kryterium finansowego… Nie ukrywam, że oglądam ogłoszenia na serwisach z Niemiec i z UK. Czy ja jestem nienormalna?

Zdjęcie pochodzi ze stokke.com

Numer dwa – wybrany „na zastępstwo”, bo coś muszę wybrać – Anex Sport. Biały stelaż i białe dno gondoli dają fajny efekt wizualny.Wygodnie się prowadzi, ma ciekawe opcje kolorystyczne. I tyle mogę o nim napisać.

Zdjęcie pochodzi z allegro.pl

Numer trzy – również wybrany jako „w czymś dziecko musi jeździć” – Tako Moonlight Carbon. Tu z kolei też biały stelaż, ale czarne dno gondoli. Fajnie wygląda z zupełnie białą górą (nie wiem jak z praktycznością, ale wygląda spoko).

moonlight-carbon-.jpg (458×458)

Zdjęcia pochodzą z tako-poland.eu

 

Zakupy niepoczynione, weny i pomysłów na coś innego, oryginalnego brak… Czasu coraz mniej (mniej niż 8 tygodni to na serio mało). Może Wy mi podpowiecie? Plisss

 

2 thoughts on “Crazymama poszukuje wózka! HELP

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s