Krew pępowinowa – tak czy nie?

Czy jest sens? Czy ludzie na świecie to robią? Czy to rzeczywiście całkiem bezpieczne dla dziecka i mamy?

Temat bardzo kontrowersyjny i wzbudzający wiele emocji. Reklamy Banków Krwi, szczególnie te, w których biorą udział celebryci lub osoby, które z tej krwi skorzystały są bardzo przekonujące. No i takie mają zadanie. Ale czy są w nich przedstawione prawdziwe i wszystkie informacje na temat pobierania i przechowywania krwi pępowinowej.

Przy Ewci bardzo poważnie o tym myślałam. Głównie ja – bo „baba w ciąży” to łatwy cel takiego PR. Niestety małżonek w ogóle nie podchwycił tematu. Dodatkowo argument finansowy nie był zachęcający. Daliśmy sobie spokój. W tej ciąży temat powrócił. Tym razem ze strony męża. Więc rozpoczęłam poszukiwania rzetelnych i sprawdzonych źródeł. Po prześledzeniu internetowych „mądrości” na ten temat, postanowiłam zapytać niewirtualnych ludzi, którzy mogą posiadać jakąś wiedzę na ten temat. M. in.: mojego lekarza prowadzącego. Jest na bieżąco w tematach ginekologii i położnictwa, więc taka tematyka wydała mi się na miejscu. Nie zawiodłam się. Odpowiedział dosłownie w trzech zdaniach: „samo pobranie jest bezpieczne dla matki i dla dziecka”, „kwestia przechowywania i jej właściwości po upływie lat jest nie do sprawdzenia”, „jeśli Was stać, to pobierajcie – nauka idzie bardzo do przodu”. No i po tych zdaniach nadal miałam mieszane uczucia… Szukałam dalej rzetelnych informatorów ze świata medycznego. Kilka tygodni temu Ewcia miała drugą dawkę szczepienia przeciwko ospie – zapytałam pani pielęgniarki w naszej wiejskiej przychodni oraz pani doktor, co sądzą i czy mają jakieś rady na temat deponowania krwi pępowinowej. Ich opinia potwierdziła to, co mówił mój ginekolog. Tak, pobierać, ale… czy za kilka/kilkanaście lat na pewno da się jej użyć, czy jej wystarczy do ewentualnego leczenia, czy będzie przechowywana zgodnie z zapewnieniami – nie ma gwarancji. Mamy też „przyszywanego” znajomego pediatrę neonatologa. Jej opinia była identyczna: nauka bardzo szybko się rozwija, ale czy przechowywanie krwi jest rzeczywiście bezpieczne, prawidłowe i pozwalające na jej wykorzystanie? Niewiadomo.

Moja przyjaciółka zdecydowała się przy obu porodach pobrać krew pępowinową, aczkolwiek sama stwierdziła, że teraz dokładniej prześledziłaby wszystkie za i przeciw i rzeczywiste możliwości wykorzystania tego materiału. Wiadomo, że nie chce się tego wykorzystać. Nigdy. Przenigdy. Ale czy jeśli będzie potrzeba, to czy to się przyda?

W Szwecji, Holandii, Wielkiej Brytanii nie robi się takich rzeczy… nie wiem dlaczego. Nie sądzę, że są „medycznie” zacofani. Może mają po prostu państwowe banki krwi, która jest dostępna dla każdego w razie potrzeby. Nie wiem.

Jeśli chcecie zgłębić wiedzę na ten temat, polecam zerknąć nie tylko na stronę Polskiego Banku Komórek Macierzystych ale także tu oraz tu. U nas poród za ok. 3 tygodnie i do końca nie jesteśmy zdecydowani, ani w jedną, ani w drugą stronę…

Życzę Wam łatwiejszego podjęcia decyzji.

 

2 thoughts on “Krew pępowinowa – tak czy nie?

  1. Dzień dobry,
    Dzień dobry, nazywam się Aleksandra Olearczyk i pracuję w Polskim Banku Komórek Macierzystych pozwolę sobie odpowiedzieć na parę poruszonych kwestii:
    – wykorzystanie komorek macierzystych to więcej niż hematologia- obecnie trwają prace nad ich wykorzystaniem w neurologii- link tutaj http://dziendobry.tvn.pl/wi
    Także co ważne- w Polsce nie ma bankow publicznych na szeroką skalę, są banki rodzinne czyli beneficjentem materiału są Rodzice oraz rodzeństwo. W Wielkiej Brytanii też działa sieć banków rodzinnych.
    -odpepnienie- to nie jest kwestia banku i jego zaleceń. Polski Bank Komórek Macierzystych nie zaleca ani wczesnego ani późnego odpępniania- decyzję o odpępnieniu podejmuje położna odbierajaca poród

    Jeśli będzie Pani potrzebowała więcej informacji- jestem do dyspozycji. Ze swej strony chciałabym podkreśli, ze to na czym nam zależy to podjecie decyzji o bankowaniu krwi pępowinowej. Może być to decyzja pozytywna albo negatywna, ale na pewno powinna być świadoma,
    łączę wyrazy szacunku,
    Aleksandra Olearczyk

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s