Wszystko dobrze – wychodzicie dziś do domu! Super. I co dalej? Rytuały to podstawa!

Każda kobieta po porodzie, kiedy ma już swoje dziecko przy sobie i powoli dochodzi do siebie w szpitalu marzy, aby usłyszeć te słowa. Po pierwszym porodzie niestety musiałam na nie czekać 6 dni (Ewcia miała żółtaczkę, była naświetlana a moje hormony podpowiadały mi, że już nigdy nie wyjdziemy do domu). Teraz na szczęście wyszliśmy w drugiej dobie życia Adama… Kiedy dotarliśmy do domu poczułam wielką ulgę. A kiedy po dwóch tygodniach mąż wrócił do pracy – obleciał mnie strach. Czułam taki jakiś dziwny niepokój, delikatny ból brzucha – emocje jak przed sprawdzianem z historii w liceum:). No bo niby wiem, jest jakoś gotowa i już to przeżyłam – ale jednak nigdy nic nie wiadomo. Na mnie stres działa motywująco i poza standardowymi w moim przypadku problemami z karmieniem… chyba jakoś nam idzie. Uwielbiam NASZ rytm dnia – mamy dużo czasu na drzemki, karmienie i spacery. Niezbyt lubię kiedy musimy przesuwać porę spania, czy karmienia bo mamy wizytę u lekarza albo jakieś inne „wydarzenia”… Bardzo ważne są dla nas rytuały. A wiadomo, że sam początek jest najważniejszy i bardzo lubimy dobrze rozpocząć dzień.

Oto nasi nieocenieni pomocnicy – kosmetyki firmy Mustela z serii Bebe, które towarzyszą nam od pierwszych dni w domu. Przy zmianie pieluszki bardzo pomaga nam Woda oczyszczająca bez spłukiwania. Idealnie nadaje się do przetarcia pupy po nocnych szybkich zmianach pieluszek, do przemywania twarzy lub innych części ciała. Jest łagodna, nie podrażnia, nie uczula. Składa się w 98% z naturalnych składników, dzięki czemu jest bezpieczna i hipoalergiczna. Dzięki butelce z pompką bardzo wygodnie się ją aplikuje. Kolejnym niezastąpionym kosmetykiem jest Mleczko do ciała, które stosujemy zamiennie z Olejkiem do masażu, w zależności od tego w jakim nastroju obudzi się Szanowny Pan Adam. Jeśli jest zadowolony i strzela cudne bezzębne uśmiechy to pozwalamy sobie na dłuższą chwilę przyjemności z masowaniem małego ciałka przy użyciu Olejku. Jeśli natomiast ma słaby humor i bardzo pusty brzuch – robimy szybkie smarowanie Mleczkiem. Oba kosmetyki działają nawilżająco, kojąco i są niewiarygodnie delikatne. Nie zostawiają lepkiej warstwy na delikatnej skórze dzidziusia – pozostawiają ją miękką i przyjemną w dotyku. Są oczywiście przebadane dermatologicznie. Są też hipoalergiczne. Mleczko do ciała składa się w 97% ze składników naturalnych, posiada także w składzie uniakatowy Avocado Perseose o którym pisałam tutaj. Bardzo łatwo korzysta się z butelki z aplikatorem, która pozwala na wyciśnięcie dokładniej takiej ilości, jakiej potrzebujemy. Olejek natomiast to aż  99% składników pochodzenia naturalnego z czego większość to olejek z avocado, słonecznikowy oraz z pestek granatu. Bardzo szybko się wchłania i delikatnie pachnie. Po takich masażowych wygibasach aplikujemy Krem do twarzy Mustela Hydra Bebe. który nawilża i chroni delikatną skórę dziecka przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Wzmacnia barierę skórną. Ma w składzie masło shea, ekstrakt z avocado, witaminę E oraz wspomniany magiczny wyciąg z avocado. Ma przyjemną i łatwą do rozsmarowania konsystencję. Następnie się ubieramy – na szczęście Adam nie jest wymagający i nie ma jeszcze swoich ulubionych bodziaków:), tak jak jego starsza siostra. No i po takim starcie, wiadomo że będzie łatwo:). W trakcie dnia spacerujemy, siedzimy na tarasie, rozmawiamy (oczywiście w języku „a gu”), chustujemy się, karmimy, czytamy razem z Ewą książeczki, ucinamy sobie drzemki… a wieczorem, znowu współpracujemy z Mustelą. W kąpieli pomaga nam Olejek do kąpieli, którego niewielka ilość wystarczy do zmiękczenia wody i bezpiecznego zanurzenia w niej maleństwa. Olejek jest delikatny, oczyszczający oraz nadaje skórze dziecka jeszcze większą miękkość. Jest również hipoalergiczny i nie szczypie w oczy. Jest dla nas tak naprawdę jedynym kąpielowym kosmetykiem od dnia narodzin. A po kąpaniu, znowu w zależności od nastroju wracamy do szybkiego natłuszczenia Mleczkiem do ciała lub dłuższego delektowania się maleńkimi stópkami i rączkami przy użyciu Olejku do masażu. Po wannowych przyjemnościach uciekamy do pokoiku, gdzie przy delikatnym świetle nocnej lampki, Adam je kolacje i grzecznie zasypia.

Polecam „uregulowanie” rytmu dnia. Bardzo pomaga!

Powodzenia, Mamuśki.

WP_20170619_18_40_36_ProWP_20170622_13_19_30_ProWP_20170622_13_24_30_ProWP_20170619_18_35_14_ProWP_20170622_13_25_19_Pro

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s