Drugie dziecko. Czy rzeczywiście jest łatwiej?

Tak naprawdę to każda ciąża, każdy poród i każde dziecko jest inne. Może podobne. Ale jednak inne. I tak, jak będąc w pierwszej ciąży dużo rzeczy sobie wyobrażałam, idealizowałam i planowałam (np: „będę karmić piersią co najmniej 6 miesięcy”, „moje dziecko nie będzie używało smoczka”, ” będziemy chodzić na długie spacery”), tak będąc w drugiej… Read More Drugie dziecko. Czy rzeczywiście jest łatwiej?

Czy istnieje dobry wózek na plażę?

  Jesteśmy po wakacjach. Krótki kilkudniowy wypad nad morze jest dla naszej ekipy wystarczającym resetem. A także wyzwaniem. Nawet nie wiecie ile rzeczy trzeba zapakować dla niemowlaka, czterolatki i dwóch dorosłych osób. Zapakowaliśmy się w Ewy plecaczek, moją walizeczkę oraz wielką torbę turystyczną. Oprócz tego mieliśmy wózek (stelaż i gondolę), fotelik/nosidełko, dwa kocyki, wielką paczkę… Read More Czy istnieje dobry wózek na plażę?

Nie tylko dla małych dziewczynek… „Historia Mademoiselle Oiseau”

Wiem, że wiele z Was pomyśli, że to „nie do wiary”, że mam tak maleńkie dziecko (Adam ma 9 tygodni) i znalazłam czas na relaks. Ale tak – moje drogie. Znalazłam. Po drugie regularnie bywam też u kosmetyczki:). Mojemu dziecku przez godzinę mojej nieobecności nie dzieje się żadna krzywda. A wiadomo, że zadowolona mama, to… Read More Nie tylko dla małych dziewczynek… „Historia Mademoiselle Oiseau”

Lampka przytulanka – którą wybrać?

Lampka przytulanka to bardzo fajny pomysł na prezent dla nowonarodzonego obywatela świata. Ale też dla roczniaka, który lada dzień wyprowadza się z sypialni rodziców. Przyda się też przedszkolakowi, który czasem wędruje do łóżka mamy i taty lub przytrafiają mu się złe sny. Taki świecący przyjaciel z pewnością odgoni duchy, wilki i inne straszydła. W pierwszych… Read More Lampka przytulanka – którą wybrać?

Wszystko dobrze – wychodzicie dziś do domu! Super. I co dalej? Rytuały to podstawa!

Każda kobieta po porodzie, kiedy ma już swoje dziecko przy sobie i powoli dochodzi do siebie w szpitalu marzy, aby usłyszeć te słowa. Po pierwszym porodzie niestety musiałam na nie czekać 6 dni (Ewcia miała żółtaczkę, była naświetlana a moje hormony podpowiadały mi, że już nigdy nie wyjdziemy do domu). Teraz na szczęście wyszliśmy w… Read More Wszystko dobrze – wychodzicie dziś do domu! Super. I co dalej? Rytuały to podstawa!

Nowa rzeczywistość:)

  Moje ciążowe dni wyglądały zuuupełnie inaczej niż teraz. Spałam najczęściej do 11. I nie miałam wyrzutów. Po pierwsze musiałam odpoczywać. A po drugie wszyscy mówili „wyśpij się na zapas” – tak więc stosowałam się do dobrych rad:). Potem raczyłam się pysznymi kolorowymi kanapkami albo innymi pysznymi śniadaniami. Następnie miałam czas na relas- tak dla… Read More Nowa rzeczywistość:)

Mężinka.

26 maja.   Siedzimy z Ewą u dziadków. Czekam na mamę, z okazji Jej świeta… Babcia jeszcze w pracy, dziadek z nami spędza popołudnie. Ewa wcina truskawki i wypala: – Wiesz, Dziadek, lubię Twoją mężinkę… – A kto to jest mężinka? – No babcia Ala – Twoja mężinka.   Kocham tą moją Ewę i Alkę :)!… Read More Mężinka.

Ciążowe urodowe mity!

Farbujesz włosy w ciąży? Robisz paznokcie? Masaż? Łooo matko – to na pewno zaszkodzi dziecku! No weźcie – przestańcie. Jak wiele razy każda kobieta w ciąży słyszała: „CIĄŻA TO NIE CHOROBA”? A z resztą wizyta u fryzjera i u kosmetyczki zdecydowanie poprawia nastrój:)! A o dobre samopoczucie, szczególnie ciężarne powinny dbać! Ja tam dbałam! I… Read More Ciążowe urodowe mity!

Absolutne MUST HAVE każdej świeżej mamy!

Do szpitala polecam brać absolutne minimum wszystkiego! Jesteśmy tam dwie/trzy doby (w tych trudniejszych przypadkach dłużej). W razie potrzeby mąż, siostra, rodzice mogą wszystko dowieźć. Dobrze mieć awaryjnie przygotowane w domu potrzebne rzeczy. Tak, czy siak, po powrocie wszystko wypierzcie. Najlepiej dwa razy. Szczególnie rzeczy, które będą używane przez małego bejbika lub innych członków rodziny.… Read More Absolutne MUST HAVE każdej świeżej mamy!

W końcu jest z nami!

Chciałabym się w końcu pochwalić, że po 5-dniowym pobycie w szpitalu, 9 dni po terminie, 3-godzinnym porodzie pojawił się On. Nasz Syn, Adam Bartosz:) 11 kwietnia o godzinie 15:55 przywitaliśmy naszego BejbiBoja. Od 3 tygodni jesteśmy w domu i „się poznajemy”… Jest ciekawie!