Jak to możliwe, że kocham ich tak samo mocno?

Na długo zanim pojawił się w naszym życiu Adamek, zastanawiałam się jak to jest, jak ma się więcej, niż jedno dziecko. Kiedy On fruwał sobie na chmurce i szukał superrodziny, ja zastanawiałam się, jak można tak megamocno kochać więcej, niż to swoje pierwsze wyczekane i wykochane dzieciątko? Jak taką miłość się dzieli? To kolejne dziecko… Czytaj dalej Jak to możliwe, że kocham ich tak samo mocno?

Dziecięce porażenie mózgowe. Jak z tym żyć? Walczyć!

Ja do niedawna, kiedy usłyszałam „dziecięce porażenie mózgowe”,  widziałam w myślach umysłowo niepełnosprawne dziecko. Po prostu chore. Bardzo chore. Zawsze w głowie kołatało mi się, jak strasznie muszą czuć się rodzice takiego dziecka!?! Co musi się dziać w ich głowach, kiedy pierwszy raz usłyszeli takie podejrzenie…? Chyba najsmutniejsza w tym wszystkim jest zupełna bezradność i… Czytaj dalej Dziecięce porażenie mózgowe. Jak z tym żyć? Walczyć!

25 finał.

Znowu piszę po fakcie – ale „orkiestrowy” okres cały czas trwa, niektóre aukcje i zbieranie pieniążków również, więc na szczęście zdążyłam! Taki jubileusz i taka afera! Staram się nie poruszać żadnych niebezpiecznych i niewygodnych tematów na tym blogu. Niewygodne są zdecydowanie te związane z polityką i z kościołem. No ale w tym temacie muszę się wypowiedzieć.… Czytaj dalej 25 finał.

Cycki na wierzchu czy piękno macierzyństwa?

Musze, no prostu muszę. Staram się nie angażować tutaj na blogu w tematy „z pierwszych stron gazet”. Ale na temat procesu związanego z karmieniem piersią w restauracji muszę się wypowiedzieć. Mam wielką potrzebę podzielenia się z Wami moimi odczuciami na ten temat. Jak dobrze wiecie, moja przygoda z karmieniem piersią była krótka. Trudna i bardzo… Czytaj dalej Cycki na wierzchu czy piękno macierzyństwa?

Córeczka tatusia!

Dziś słyszałam radiową audycję na temat nowoczesnego ojcostwa. I postanowiłam dodać kilka słów na temat Dnia Ojca. Mój Tata od zawsze uwielbia sport. W każdym wydaniu. Kilka lat temu grał z nami w siatkę na wakacjach na wsi:). Dziś jest głównie kibicem. I specjalistą od wszystkich dyscyplin! Często chodzi na mecze toruńskich hokeistów, czasami na… Czytaj dalej Córeczka tatusia!

Czy Ty też jesz te robaki?

Ja jadłam. Przyznaję. Zupełnie nieświadomie. Po raz kolejny utwierdziło mnie to w przekonaniu, że należy czytać skład wszystkich produktów, które kupuję do jedzenia dla mojej rodziny. Unikam tego, co złe. Staram się. Wcześniej pewnie czytaliście (chociażby tutaj), że nie jestem zwariowaną ekomamą. Korzystamy w domu z brązowego cukru, jadamy czasem otręby, pestki dyni i  makaron… Czytaj dalej Czy Ty też jesz te robaki?

Rogi

11 czerwca, wieczór. Jesteśmy na wczasach nad morzem. Nocujemy w hotelu. Nasza córka nie jest zainteresowana łóżeczkiem turystycznym. Zasypia z nami w łóżku (nietypowo!). Próbujemy zasnąć. Panienka między nami. Wierci się strasznie. Finalnie odwraca swoją twarz w moją stronę i obejmuje swoimi rączkami moją buzię. – Mamusiu, a mogę dotknąć Twojego oka? – Tak, możesz.… Czytaj dalej Rogi