25 finał.

Znowu piszę po fakcie – ale „orkiestrowy” okres cały czas trwa, niektóre aukcje i zbieranie pieniążków również, więc na szczęście zdążyłam! Taki jubileusz i taka afera! Staram się nie poruszać żadnych niebezpiecznych i niewygodnych tematów na tym blogu. Niewygodne są zdecydowanie te związane z polityką i z kościołem. No ale w tym temacie muszę się wypowiedzieć.… Czytaj dalej 25 finał.

Cycki na wierzchu czy piękno macierzyństwa?

Musze, no prostu muszę. Staram się nie angażować tutaj na blogu w tematy „z pierwszych stron gazet”. Ale na temat procesu związanego z karmieniem piersią w restauracji muszę się wypowiedzieć. Mam wielką potrzebę podzielenia się z Wami moimi odczuciami na ten temat. Jak dobrze wiecie, moja przygoda z karmieniem piersią była krótka. Trudna i bardzo… Czytaj dalej Cycki na wierzchu czy piękno macierzyństwa?

Córeczka tatusia!

Dziś słyszałam radiową audycję na temat nowoczesnego ojcostwa. I postanowiłam dodać kilka słów na temat Dnia Ojca. Mój Tata od zawsze uwielbia sport. W każdym wydaniu. Kilka lat temu grał z nami w siatkę na wakacjach na wsi:). Dziś jest głównie kibicem. I specjalistą od wszystkich dyscyplin! Często chodzi na mecze toruńskich hokeistów, czasami na… Czytaj dalej Córeczka tatusia!

Czy Ty też jesz te robaki?

Ja jadłam. Przyznaję. Zupełnie nieświadomie. Po raz kolejny utwierdziło mnie to w przekonaniu, że należy czytać skład wszystkich produktów, które kupuję do jedzenia dla mojej rodziny. Unikam tego, co złe. Staram się. Wcześniej pewnie czytaliście (chociażby tutaj), że nie jestem zwariowaną ekomamą. Korzystamy w domu z brązowego cukru, jadamy czasem otręby, pestki dyni i  makaron… Czytaj dalej Czy Ty też jesz te robaki?

Rogi

11 czerwca, wieczór. Jesteśmy na wczasach nad morzem. Nocujemy w hotelu. Nasza córka nie jest zainteresowana łóżeczkiem turystycznym. Zasypia z nami w łóżku (nietypowo!). Próbujemy zasnąć. Panienka między nami. Wierci się strasznie. Finalnie odwraca swoją twarz w moją stronę i obejmuje swoimi rączkami moją buzię. – Mamusiu, a mogę dotknąć Twojego oka? – Tak, możesz.… Czytaj dalej Rogi

Mój kolejny come out…

Zdecydowanie muszę to ująć w kategorii „Bez kategorii”, no bo gdzie indziej? Pierwszy był wtedy, kiedy powoli, dzień po dniu zapraszałam znajomych na FB do polubienia mojego Funpage. Dostawałam pierwsze  kciuki i zaczęłam nieśmiało obserwować statystyki odwiedzin na stronie. Drugi miał miejsce 27 maja – piątek, dzień, w którym wychodzi magazyn Toronto. Kilka dni wcześniej… Czytaj dalej Mój kolejny come out…

Torebka

23 maja. Ewka wykąpana, leży w łóżku. Opowiadam jej bajkę. Kończę.   – To dobranoc, śpij ładnie. Ja idę się umyć. – A ciemu? – Bo Ty już się umyłaś, a ja jeszcze nie zdążyłam. – To psitul mnie jeszcze. Przytulam. – Śpij już, Ewek. – Mamusiu, ale ja się martwię. – Dlaczego się martwisz? O co? – O… Czytaj dalej Torebka